To było bez wątpienia największe – nie tylko rodzinne – wydarzenie tego weekendu w regionie. Przez lotnisko w Pile przewinęły się tysiące osób, by zobaczyć, dotknąć i poczuć jak aktualnie wygląda polskie wojsko i służby.
Nie tylko najmłodsi, ale i całkiem dorośli chętnie oglądali, zaglądali i pytali. Do obejrzenia z bliska był sprzęt wojskowy, policyjny i strażacki (cywilny i – znowu – wojskowy). Wszystko co miało do pokazania, pokazało także Pilskie Muzeum Wojskowe, na którego terenie odbywała się duża część imprezy. Nic dziwnego, że momentami korkował się wjazd i wyjazd. To jedna z niewielu w roku okazji by dotknąć karabinu Grot, usiąść na wojskowym quadzie albo na policyjnym motocyklu, zajrzeć do wnętrza niemal każdego wojskowego pojazdu.
A tych na lotnisku było naprawdę sporo. Co prawda w tym roku jedyne czołgi, jakie można było zobaczyć to te z kolekcji PMW, ale wojsko ściągnęło do Piły sporo innego nowoczesnego sprzętu, m.in. transportery opancerzone MRAP Cougar i Rosomak czy Mobilny Moduł Stanowiska Dowodzenia. Można było przekonać się, że współczesne pole walki w niczym nie przypomina tego, co zwykliśmy na ten temat myśleć na podstawie „Czterech pancernych” – dziś przepływ informacji w czasie rzeczywistym jest nieodzownym elementem zarządzania polem walki, a systemy informatyczne to nie dodatek, a element, bez którego trudno sobie wyobrazić nowoczesną armię.
Wśród jednostek wojskowych zaprezentowała się także 122 Brygada Lekkiej Piechoty z Dolaszewa. Na jej stanowisku można było m.in. przymierzyć się do stanowiska strzeleckiego czy do wojskowego quada.
Z kolei policja pokazała m.in. swój najnowszy pojazd wyposażony w armatki wodne – Tajfun IV, na co dzień bazujący w Poznaniu, a policjanci z pilskiej komendy wystawili symulator dachowania i policyjne motocykle.
Jak wyglądała impreza? Zobaczcie na zdjęciach.



































